Organizacja wesela

Poradnik: Jak się odżywiać przed ślubem, by… zrzucić kilka kilogramów?

W pierwszej części naszego poradnika (Poradnik: Jak odżywiać się przed ślubem, by… Mieć piękne włosy, skórę i paznokcie) obiecaliśmy Wam kontynuację tematu zdrowego odżywiania przed ślubem i słowa dotrzymujemy. Pierwsza część dotyczyła korzyści, jakie daje nam dieta bogata w liczne witaminy i składniki mineralne. Opisaliśmy, w jakich produktach znajdziecie witaminy przyczyniające się do poprawy stanu Waszej cery, skóry, włosów i paznokci. Dzisiaj chcemy porozmawiać o tym, jak jeść, by schudnąć przed ślubem, ale z głową.

Organizując wesele, niejednokrotnie wpadamy w liczne pułapki, które serwują nam reklamodawcy, ale także które serwujemy sobie my sami. Chcąc wyglądać perfekcyjnie na własnym ślubie i weselu, łatwiej dajemy się zmanipulować wielkim kolorowym reklamom niesamowitych suplementów diety i magicznych diet, które mają sprawić, że schudniemy 5 kilogramów w tydzień czy 10 kilogramów w miesiąc.

Może i by nawet się dało to zrobić, tylko po co? My zdecydowanie nie jesteśmy zwolennikami takich drastycznych działań, ponieważ organizm zawsze później „odwdzięcza się” nam za nie efektem jojo (w najlepszym przypadku) lub pogorszeniem zdrowia (w gorszym przypadku). Zawsze na początku redukcji masy ciała nasza waga spada dosyć szybko, by potem stopniowo zwolnić. Jest to naturalne, ponieważ w pierwszej kolejności schodzi z nas nadmiar wody. Rekomendowane i zdrowe tempo odchudzania to od 0,5 do 1 kg tygodniowo. Oczekując równie wysokiego tempa chudnięcia przez kilka tygodni, często sięgamy po drastyczne środki, które sprawią, że kilogramów będzie ubywać szybciej. Jednym z tych środków są różnego rodzaju diety eliminacyjne i diety cud.

Dieta cud nie taka cudowna 😉

A wręcz przeciwnie… bardzo szkodliwa. Autorzy tych diet często eliminują z jadłospisu produkty, których eliminować nie powinniśmy, bo są wartościowe dla naszego zdrowia oraz dla stanu naszej skóry i naszych włosów (o czym wspominaliśmy w poprzedniej części poradnika). Diety, które pozwalają BARDZO szybko zgubić kilogramy to diety o bardzo niskiej podaży kalorii. Dieta 1000 kalorii, dieta 1200 kalorii – zapewne wiele razy słyszeliście te nazwy, prawda? Nieważne, czy miałaby stosować je drobna kobieta czy wysoki mężczyzna o aktywnym trybie życia. Nieważne, że każdy z nich ma inną wagę, że są innej płci. Dieta idealna dla każdego… NO NIE! Każdy z nas powinien indywidualnie do siebie dobrać liczbę kalorii do dziennego spożycia.

Ile jeść kalorii, żeby schudnąć?

To w takim razie, ile kalorii zjeść w ciągu dnia, żeby zgubić nadprogramowe kilogramy i zmieścić się bez problemu w naszą długo wybieraną suknię ślubną? Odpowiednia dieta redukcyjna to taka, gdy z naszej CPM (Całkowitej Przemiany Materii) obetniemy maksymalnie 500 kalorii dziennie i tym samym będziemy na tzw. deficycie kalorycznym. CPM to liczba kalorii, jaką nasz organizm potrzebuje, by pokryć wszystkie wydatki energetyczne związane z PPM (podstawową przemianą materii) i codzienną aktywnością fizyczną. Każdy ma inne CPM, bo każdy ma też inne PPM i inny stopień ruchu w trakcie dnia.

Ruch to zdrowie – każdy Ci to powie! 🙂

Innym sposobem, by schudnąć, jest zwiększenie aktywności fizycznej. W ten sposób spalimy więcej kalorii, a tym samym nie będziemy musieli ucinać kalorii w diecie. Atutem zwiększonej aktywności fizycznej jest nie tylko to, że będziemy mogli więcej jeść, ale też to, że nasze ciało będzie bardziej jędrne, a i zdrowie lepsze! Przez „zwiększenie aktywności fizycznej” niekoniecznie mówimy o wylewaniu hektolitrów potu na siłowni lub podczas biegania. Dla osoby, która mało się rusza, nawet półgodzinny spacer po pracy będzie już czymś bardzo korzystnym przy odchudzaniu.

WAŻNA PORADA: Planując zrzucić kila kilo, zaplanuj swoje działania w tym celu z wyprzedzeniem. Kiedy przypomnisz sobie miesiąc przed planowanym ślubem o tym, że wypadałoby schudnąć 10 kilo, by suknia ślubna lepiej się układała, to żadne zdrowe i rozsądne rozwiązanie Ci nie pozostanie. A tak jak już wspomnieliśmy… najlepsze odchudzanie to te zdrowe i z głową!

Uważaj na szkodliwe modele żywieniowe!

Tak jak wspomnieliśmy wcześniej, diety mocno restrykcyjne nie są dobrym pomysłem. I nie chodzi nam już tylko o te o bardzo dużym deficycie kalorycznym, ale również o te, które każą nam z naszego jadłospisu wyeliminować różnego rodzaju produkty.

Każdy z nas na pewno słyszał o diecie Dukana, diecie Sirt, diecie kopenhaskiej, diecie sokowej, diecie dr Dąbrowskiej. W internecie co chwilę można napotkać na artykuł jakichś pseudoekspertów, którzy przekonują nas o wyższości jednej diety nad inną. Albo na reklamę, która mami nas chwytliwymi tekstami „ta i ta aktorka/piosenkarka schudła 30 kilogramów w 3 miesiące” . Trzeba bardzo uważać, by nie przejść na „czarną stronę mocy”.

A co z tymi monodietami?

Cudowne efekty obiecują nam też tzw. monodiety, które są oparte na jednym produkcie lub grupie produktów, np. dieta kapuściana lub dieta grejpfrutowa. Monodiety nie wymagają dużych nakładów finansowych z uwagi na ich prostą strukturę, dlatego wiele osób się na nie decyduje. Niestety autorzy tych diet nie informują o skutkach ubocznych, a niestety taki model żywieniowy ma opłakane skutki. Dłuższe stosowanie diet jednoskładnikowych lub wykluczeniowych nie zaprowadzi nas w dobrą stronę.

Autorzy monodiet grają na naszych emocjach i pragnieniach, dając nam przyzwolenie na spożywanie nieograniczonej ilości jednego z produktów, przez co mamy nie być głodni, chudnąć łatwo i przyjemnie. Następstwem jest niedobór składników odżywczych, który wpływa negatywnie na nasze samopoczucie, odporność i sen. A chyba tych problemów nie chcemy sobie dokładać kilka tygodni przed ślubem, prawda? Organizacja wesela i tak jest już wystarczająco stresująca i czasochłonna (przypominamy choćby o rozmieszczeniu gości na sali bankietowej, załatwieniu transportu do agroturystyki weselnej czy odbyciu kursu przedmałżeńskiego 🤭), by jeszcze martwić się dodatkowo swoim zdrowiem i chodzić po lekarzach. Warto też wiedzieć, że przez zbyt niską kaloryczność diety spowalniamy przemianę materii, a także sami aż prosimy się o efekt jojo 😟

Nawet jeśli te wszystkie skutki uboczne monodiet i diet mocno restrykcyjnych Was nie zniechęciły, to może zniechęci Was fakt, że mogą też wpłynąć negatywnie na wygląd włosów, paznokci, skóry i całej twarzy (i niestety nawet najpiękniejszy makijaż ślubny tutaj nie pomoże). Bez sensu jakby ze szczupłą sylwetką na weselu szły w parze rozdwojone paznokcie, pryszcze i poszarzała cera, co?

Zrób to z głową i z małą pomocą! 😊

Jeśli chcecie poważnie podejść do tematu i zależy Wam, by schudnąć przed ślubem, ale chcecie to zrobić z głową, warto wykupić sobie na kilka miesięcy catering dietetyczny lub zakupić odpowiednio dobraną do Waszej wagi i aktywności fizycznej dietę na jednym z serwisów, które oferują takie produkty. Oprócz rozpisanych jadłospisów na każdy dzień, dodatkowo otrzymujecie możliwość konsultacji z wykwalifikowanym dietetykiem. Takie diety są nie tylko sporym ułatwieniem w tym gorącym okresie przedślubnym, ale również są zbilansowane pod kątem składników odżywczych i do tego różnorodne. Nie musicie codziennie przez 3 miesiące jeść drobiu z warzywami i ryżem brązowym, by schudnąć. W gotowych dietach traficie na pewno na ciekawe przepisy, które chętnie wpiszecie na stałe do swojej domowej książki kucharskiej 😉 Przypominamy, że wciąż dla naszych Czytelników aktywny jest kod rabatowy do jednej z takich stron – VITALIA.PL.

Mamy nadzieję, że nasz PORADNIK (obie części) był dla Was ciekawy i czegoś się z niego dowiedzieliście. A może akurat Wy nie macie w planach schudnięcia przed ślubem, ale taki plan ma bliska Wam osoba, np. Wasza mama, która chciałaby zgubić kilka kilogramów, by wyglądać w dniu Waszego ślubu jak milion dolców w nowo zakupionej kreacji? Koniecznie podeślijcie jej wtedy ten artykuł. A jeśli tej wymarzonej kreacji na ślub jeszcze nie ma, to przy okazji możecie jej wysłać link do naszego artykułu Sukienki dla mamy na wesele – jakie wybrać? 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.